(Za)ciężki ładunek pojechał z hałdy górniczej prosto na… wagę ITD

Śląscy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego wzięli na celownik ciężarówki wywożące odpady górnicze z hałdy koło Wodzisławia Śląskiego. Zatrzymane do kontroli dwa pojazdy, należące do tego samego polskiego przedsiębiorcy, były znacznie przeładowane. Dodatkowo w jednym z nich znajdował się niedozwolony emulator AdBlue.

W środę (6 grudnia 2017 r.) inspektorzy z WITD w Katowicach, patrolujący nieoznakowanym radiowozem ul. Pszowską w Wodzisławiu Śląskiem, zwrócili uwagę na przejeżdżające obok nich dwa samochody ciężarowe z naczepami. Inspektorzy postanowili zatrzymać je do kontroli drogowej, ponieważ wyglądały na mocno przeładowane. Podczas kontroli ustalono, że pojazdy należą do tego samego polskiego przedsiębiorcy i przewożą ładunek sypki z hałdy w Pszowie do miejscowości Wieszowa.

Aby potwierdzić swoje przypuszczenia, inspektorzy skierowali ciężarówki na punkt kontrolny, gdzie zostały zważone. Okazało się, że w obu przypadkach znacznie przekroczono dopuszczalną masę całkowitą zespołów pojazdów oraz dopuszczalne naciski osi na drogę. Jeden z pojazdów ważył wraz z ładunkiem ponad 45 ton, a drugi prawie 48 t. W cięższym z kontrolowanych pojazdów nacisk osi napędowej wynosił ponad 15 t. W drugim pojeździe było niewiele mniej – oś napędowa wywierała na drogę nacisk ponad 14 t. Tymczasem na drodze, na której zostały zatrzymane do kontroli drogowej, dopuszczalny nacisk osi napędowej wynosi 10 t.

Stwierdzone naruszenia są bardzo poważne. Przekroczenie parametrów każdego z pojazdów wpływa bowiem znacznie na degradację dróg.

Inspektorzy wszczęli wobec przedsiębiorcy dwa postępowania administracyjne w spawie nałożenia kar pieniężnych w wysokości 15 000 złotych za każdy pojazd osobno, czyli łącznie 30 000 zł. Natomiast kierowców ukarano mandatami karnymi - jeden zapłaci 200 zł, a drugi 700 zł. Wyższy mandat otrzymał kierowca, w którego pojeździe inspektorzy odkryli emulator AdBlue, służący do zakłócania pracy układu oczyszczania spalin. Inspektorzy wymontowali niedozwolone urządzenie i zatrzymali dowód rejestracyjny ciągnika siodłowego, w którym się znajdowało.

Skontrolowane ciężarówki dopuszczono do dalszej jazdy dopiero po przeładowaniu nadmiaru towaru do innego pojazdu.