Przeładowana ciężarówka z towarem niebezpiecznym

Blisko 51 ton ważył zespół pojazdów ciężarowych, którym przewożono niebezpieczną dla środowiska substancję z pominięciem wielu wymagań określonych w międzynarodowej umowie ADR. 

Ciężarówkę z naczepą zatrzymał w środę (28 listopada) w miejscowości Rudnik nad Sanem patrol podkarpackiej Inspekcji Transportu Drogowego. Pojazdem należącym do polskiego przedsiębiorcy przewożono towar z Gdańska do Nowej Sarzyny. 

Początkowo kontrola miała na celu sprawdzenie masy pojazdów. Intuicja nie zawiodła inspektorów z Rzeszowa. Ciągnik siodłowy z naczepą ważył blisko 51 ton. Inspektorzy stwierdzili także przekroczenie dopuszczalnego nacisku grupy osi składającej się z trzech osi nienapędowych o ponad 14 procent, czyli o 3,5 t. Kierujący nie posiadał również zezwolenia kategorii VII na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. Wobec przedsiębiorcy toczy się postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej. 

W trakcie dalszej kontroli drogowej wyszły na jaw kolejne naruszenia. Po oględzinach przestrzeni ładunkowej okazało się, że transportowane jest 30 t towarów niebezpiecznych. Przedsiębiorca całkowicie nie dopełnił spoczywających na nim obowiązków przy przewozie materiałów niebezpiecznych. Ciężarówka nie była oznakowana tablicami barwy pomarańczowej, a kierowca nie posiadał wymaganego dla przewozu towarów niebezpiecznych szkolenia. Nie miał również przy sobie wymaganych dokumentów i wyposażenia – inspektorzy stwierdzili brak instrukcji pisemnych oraz brak gaśnic i szeregu innych wymaganych elementów. Skutkowało to wszczęciem kolejnego postępowania administracyjnego. Tym razem z ustawy o przewozie towarów niebezpiecznych.